18-letnia dilerka narkotyków rozdaje zakazane substancje nieletnim, w tym 12-latkom

Zjawisko młodych dziewcząt zaangażowanych w dystrybucję narkotyków wśród rówieśników może być zdumiewające, a nawet przerażające. Policja w Malborku donosi o takim właśnie przypadku, gdzie 18-latka sprzedawała narkotyki dzieciom, z których najmłodsza miała zaledwie 12 lat. To kolejny incydent związany z narkotykami, który dotyczy osób w młodym wieku, zgłoszony w ciągu ostatnich dni.
Mimo że wydaje się to nieprawdopodobne, narkotyki są niestety wszechobecne, a takie sytuacje tylko potwierdzają tę smutną prawdę. Funkcjonariusze policji dokładają wszelkich starań, aby zwalczyć ten problem, jednak aby skutecznie poradzić sobie z tym wyzwaniem na skalę krajową, potrzeba by prawdopodobnie miliona funkcjonariuszy (w porównaniu do obecnych około 100 tysięcy), a na poziomie powiatu malborskiego – ponad 1000, a nie ponad 100 jak obecnie.
Aresztowanie dilerów i użytkowników narkotyków jest czasem wynikiem skomplikowanych operacji kryminalnych, a czasem zdarza się to przypadkiem. Ten drugi scenariusz miał miejsce ostatniego piątku (21 marca) przed południem na jednym z przystanków autobusowych w Malborku. Policjantka z Komendy Powiatowej Policji, będąc w czasie wolnym, zauważyła grupę młodych osób, które awanturowały się.
Gdy napięcie rosło, funkcjonariuszka zdecydowała się interweniować. Rozdzieliła spierających się i uspokoiła sytuację, informując jednocześnie o swoim statusie policjantki i pytając o powód konfliktu – relacjonuje starszy sierżant Martyna Orzeł, oficer prasowy KPP Malbork. W trakcie rozmowy wyszło na jaw, że 18-letnia dziewczyna obecna na miejscu zdarzenia rozdawała nielegalne substancje, wśród których była również 12-letnia dziewczynka.